Cios za ciosem!
26 Listopad 2009
Tak jest! Druga bramka! Szaleństwo!
Ilość zadań do zrealizowania: 11
Zrealizowanych zadań: 11
Niezrealizowanych zadań: 0
Procent wykonanych zadań: 100% (-)
Formę utrzymuję, pytanie jak długo
Ekonomia skończona już praktycznie, tylko jeszcze dopisać ewentualnie o historii podatków i ogólnie o podatku – co to, po co, na co, w jakim celu?
Zadania domowe z francuskiego zrobione, nareszcie udało mi się zebrać i skoczyć
Książka Marka Jurka już do połowy przeczytana, jeszcze tylko połowa, więc już praktycznie z górki będzie…
Poza tym nareszcie (!) zorganizowałem sobie czas by obejrzeć Zakochanego Szekspira (Shakespeare in Love) – i warto było, bo fajny film
teraz trzeba będzie znaleźć czas na kolejne filmy.. Ja jestem tak strasznie zacofany jeśli o filmy chodzi, że to koniec…Tak się zastanawiam, czy na jutro też sobie nie zaplanować jakiegoś filmu. Bo odczuwam moc planowania – staram się trzymać planu, i dzięki temu robię coś, czego by mi się bez planu nigdy nie chciało. Naprawdę, spróbujcie sami! Tylko wymaga determinacji, żeby po pierwszym zadaniu/dniu/spadku PWZ nie polec…
26 Listopad 2009 o 21:03
O losie, kiedy ja ostatnio jakiś film oglądałem… A swoją drogą to jest chyba dobry pomysł, aby wypisywać sobie co się planuje na konkretny dzień
Muszę wypróbować.
26 Listopad 2009 o 21:37
Film, który mogę polecić od siebie to “Once”.
27 Listopad 2009 o 18:24
Hm, nie widziałam tego filmu…
Ogólnie podziwiam, podziwiam. Nie zapisuję sobie nic, ale chyba nigdy nie udało mi się wykonać planu dziennego na 100%. No chyba że wtedy, kiedy z góry założyłam sobie że nic nie będę robić…
1 Grudzień 2009 o 22:41
Co to za zastój? :>
20 Grudzień 2009 o 22:31
Coś się glebło. Dlaczego nie piszesz?